Historia w najlepszym wydaniu
PROMOCJA Książki nawet 60% taniej!

Bez pamięci

Bez pamięci
Promocja!

35.99 25.19

Paweł Daniel Zalewski jako powieściopisarz już po raz kolejny wykorzystuje swój wrodzony zmysł wyławiania surrealizmu z życia, bogate doświadczenie podróżnika oraz synestetyczny odbiór rzeczywistości. Po debiutanckiej Ścianie (2010) oto kolejna powieść trzymająca uwagę czytelnika w stałym napięciu nie tylko konstruowaną intrygą, ale także niezwykle plastycznymi i pełnymi różnorodnych szczegółów opisami. Dzięki licznym podróżom pisarza oraz wyobraźni ukształtowanej w artystycznej atmosferze domu rodzinnego zebrane na kartach Bez pamięci relacje z rozmaitych czasoprzestrzeni charakteryzują się autentyzmem i ścisłym przyleganiem do opisywanego miejsca i czasu.

Równie intrygująca jest sama kanwa opowieści. Pielęgnowane w dzieciństwie wspomnienia babci – kobiety zmuszonej przez wiatry historii do opuszczenia rodzinnego Lwowa i zapuszczenia korzeni pod nowym, tym razem krakowskim, adresem – doprowadzają dorosłego już Piotra do poszukiwania grobu dziadka na Cmentarzu Łyczakowskim. Niczym w prawdziwej kryminalnej zagadce zadanie okazuje się jednak nie być takie proste, a kolejne postaci, jakie stają na drodze Piotra, zamiast rozwiązywać, coraz bardziej supłają węzeł tajemniczej przeszłości… Poszukiwania Piotra przypominają próbę uchwycenia własnego cienia, dlatego autor dla podkreślenia iluzoryczności rzeczywistości zestawił jej realistyczne opisy z baśniami snutymi obficie przez spotykane postaci. W ten sposób objawia się czytelnikowi jedna z wielu prawd zapisanych na kartach Bez pamięci. Zarówno dzieje świata, jak i osobiste to mieszanka faktów i podań, prawd i interpretacji, uchwytnych szczegółów i umykającej istoty zdarzeń. To kolaż prawdziwych wspomnień oraz baśniowych życzeń i pragnień. Z książki Zalewskiego w końcu płynie również nauka, że im cel jest bliższy, tym bardziej staje się dla nas zagadkowy, a także swego rodzaju przestroga przed spełnianiem wszystkich naszych marzeń. Niektóre bowiem powinny pozostać niezrealizowane.

Dodatkowe informacje

Waga 0.55 kg
Data wydania:

24 październik 2014

Format:

145 x 205

ISBN:

978-83-89981-79-3

Język:

polski

Oprawa:

miękka klejona

Papier środek:

ofset 90 g/m2

Papier okładka:

300 g/m2 + folia matowa

Liczba stron:

376

Autor:

Paweł Daniel Zalewski

Recenzje

Na razie brak recenzji produktów.

Napisz pierwszą opinię o “Bez pamięci”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Potrzebujesz pomocy? Skontaktuj się z nami Prześlij opinię

Kategorie: , .

(…) Starość rozgościła się w tym gerze. Była w nieruchomości zmarszczek, pustce spojrzeń, w sennym tempie padających słów, w niezborności ruchów. W poluzowanych, nieszczelnych drzwiach, które wpuszczały do namiotu kilka jasnych smug, ostro przecinających wnętrze. Wgryzła się we wszystkie sprzęty i materiały: drewniane szafki przesiąknięte stęchlizną, wyleniałe dywany i skudlone koce przesycone potem. Zwątpienie i beznadzieja wzięły ten kawałek ziemi w objęcia, zapakowały szczelnie biały filcowy namiot, owinęły go wielbłądzim sznurem, skrępowały jego kopułę z krzywym blaszanym kominem, wystającym ze szczytu niczym strzaskany maszt. W środku panował senny półmrok.

– Herbatę trzymaj w obu dłoniach – szepnął Ganaa, choć nie musiał, bo Piotr przed przyjazdem przestudiował przecież kilka grubych przewodników, a w nich podstawy stepowego savoir-vivre’u. Niechętnie przybliżył czarkę do ust. Ganaa szturchnął go lekko.

– Herbata jest z solą, ale nie krzyw się.

– I z tłuszczem – mruknął Piotr równie dyskretnie, uśmiechając się do gospodarzy z udawanym zadowoleniem. Miał nadzieję, że umiejętnie maskuje obrzydzenie. Najchętniej „zapomniałby się” i wylał zawartość czarki prosto do paleniska, przy którym siedział.

– Wiesz, że Mmtnokhoi w drodze wyjątku zgodził się z tobą rozmawiać – Ganaa spojrzał na niego jak prawdziwy Mongoł, bez cienia uśmiechu. – Doceń ich gościnność.

Zapanowała cisza pełna krzyżujących się spojrzeń. Mmtnokhoi poprawił się na swym gospodarskim tronie. Poruszył szmaty wokół siedziska, wzbudzając stęchłą woń i wzniecając nagromadzony latami kurz. Drobiny pyłu zatańczyły w powietrzu, drażniąc nozdrza. W ciszy pustyni każde słowo wydawało się ważniejsze i dostojniejsze, niż gdyby zostało wypowiedziane w sterylnym mieszkaniu pośród miejskiego zgiełku (…).

Od Autora / 7

Prolog / 9

Ci, którzy ocierają pot śmierci / 22

Pole zapomniane / 42

Ślady / 90

Ślepa żaba w studni / 170

Dalanzadgad / 207

Na pokuszenie / 273

Pomyłka Boga / 288

Fotografie 1909 – 2011 / 313